Początki

 

Jednym z bardziej znaczacych wynalazków jest luk. Tenze z kolei stal sie narzedziem kolejnych ekspresji ludzkich dazen do ______ (wstawic dowolne).

      Poniewaz czlowiek jest ciekawski, lubi sie popisywac i snuc "morskie opowiesci", powstaly takie zjawiska jak nauka (w tym nauki historyczne), sport (czyli "wojna na sucho" - przerwa na lunch pomiedzy wojnami na serio, w najwiekszej formie nazwana przez Greków igrzyskami olimpijskimi - tez mi swieto pokoju), oraz ciagota do czerpania natchnienia z dokonan dawniejszych (przy jednoczesnym sie stylizowaniu na dawnych "bosmanów").

      Jak wiadomo, wkrótce po stworzeniu swiata, okazalo sie, ze nie wszystkie kwestie sporne zostaly wyjasnione i zaczela sie wojna zwana stuletnia, w której luk i lucznicy odegrali wielokroc doniosla role.

      Juz niedlugo potem, pod koniec ubieglego stulecia, przyszedl na swiat Rafal Pradzynski. Tenze jadl, rósl i poszedl byl na studia. Potem mial luk. Potem pomyslal - "a gdyby tak..." i polaczyl historie, sport i "morskie opowiesci".


 

      One man, one bow, one idea - tak sie to zaczelo.

Jedna z wielu ulotek rozwieszana w Uniwersytecie Warszawskim i innych uczelniach, u zarania Druzyny Luczniczej Drabów Pieszych, autorstwa Rafala i Jakuba Pradzynskich.

      Poczatkowo, naprawde byl to tylko jeden luk i kilka strzal, zadnego historycznego sprzetu, czy ubioru. Bylo wiele zapalu i kilku ludzi.
      Sporzadzilismy ulotki, które zostaly wywieszone na Uniwersytecie Warszawskim. Pózniej to lata ciezkiej nieraz pracy, poszukiwan... a dzisiaj - sami popatrzcie w naszym serwisie.


ZYCIE WARSZAWY, poniedzialek, 9 grudnia 1996 roku.

      Zaczyn Druzyny stanowili wówczas: Rafal Pradzynski "Kwasny Hegemon" vel "Niedxwiedz", Maciej Smoczynski "Smok", Agnieszka Pilichowska "Agnes z Pitchfork" Tomasz Pekala "Tomasz z Grodziszcza", Maciej Engel, Marcin Jelen, jego kolega Michal (N.), Malgorzata Rycharska, jej kolezanka Majka (N.), Maciej Nowak "Bryan", Antoni Talko, Jakub Pradzynski "Mistrz Jakub", Krzysztof Plochocki "Bjorg" z kolega (N.) Ziólkiem, Joanna Kossowska "Franciszka", Konstanty Mlynarczyk. (Jesli nie wymieniono Ciebie, lub Twojego znajomego, który wtedy byl z nami - napisz.)

      Przytoczony ponizej artykul moze smieszyc komiksowym jezykiem i planem "minimum", ale w tamtych czasach zrozumienie idei przez swiat z poza "wtajemniczonych" bylo bardzo nikle, nie bylo takich zródel sprzetu, materialów, literatury, jakimi "re-enacment" w Polsce dysponuje teraz. Grup bylo niezbyt wiele, szwankowala wymiana informacji, wszystko powstawalo z chaosu, wyglad wiekszosci (nawet tych lepszych grup i ludzi) dzis bylby nie do przyjecia. No i Druzyna Lucznicza Drabów Pieszych nie miala takiej nazwy, nie miala zadnej ustalonej nazwy.

ZYCIE WARSZAWY,  poniedzialek, 9 grudnia 1996 roku.
Na razie jeszcze bez szyszaka    Fot. ANDRZEJ MARZEC

Luk, kolczan,
waciak i leginsy


Nudzi cie juz zabijanie wolnego czasu za pomoca telewizji, kina, dyskoteki? Sprawiala ci przyjemnosc lektura komiksów o Kajku i Kokoszu? Odzywa sie w tobie tesknota za niecodzienna przygoda? Jesli jestes karny i cierpliwy, troche romantyczny - zostan knechtem.


PIOTR WALICKI

      Na uczelnianych korytarzach pojawily sie ostatnio ogloszenia zachecajace do zaciagniecia sie w szeregi Bractwa Knechtów.
Zaintrygowani dosc niecodzienna propozycja postanowilismy sprawdzic, co w trawie piszczy.
      Studenckich knechtów jest na razie okolo 10. Ich hersztem (woli, gdy sie go tytuluje kapitanem - bo herszt kojarzy sie ze zbójami) jest Rafal Pradzynski z III roku Instytutu Stosowanych Nauk Spolecznych. Rafal jest milosnikiem lucznictwa i znawca tematyki rycerskiej.- Wzorujemy sie na XIV-wiecznych knechtach, czyli najemnych wojownikach. Chcemy z duza wiernoscia nasladowac knechtowskie realia. W filmach historycznych czesto mieszane sa elementy strojów z róznych epok i krajów. My chcemy by dbano o detale - mówi.
      Jak wyglada knecht w detalach? Musi koniecznie posiadac luk, kolczan ze strzalami, lekki pancerz (-zadna zbroja, zbroje nosili rycerze - koryguje Rafal) i cizmy, a na glowie szyszak. - Luk mozna kupic w sklepach mysliwskich lub specjalistycznych z militariami. Zachodnie sa drozsze, kosztuja nawet do 400 zl. Nie ustepuja im produkowane przez rzemieslnika z okolic Bielska-Bialej. Cena luku z 12 strzalami to okolo 200 zl - mówi Rafal.
      Problemem sa szyszaki i bron biala. Wykonywane na zamówienie u platnerza lub kupowane w sklepach sa drogie. - Jesli bedzie trzeba, zrobimy je sami. Posiadam odpowiednia wiedze na ten temat. Kazde hobby kosztuje. Rycerze skupieni w bractwach na potrzeby swojego zamilowania wydaja czesto równowartosc luksusowego samochodu. Knechta mozna wyposazyc za mniej niz 1000 zl - uwaza Rafal.
      Skompletowanie reszty stroju nie jest trudne. Za pancerz moze posluzyc przefarbowana i przeszyta rzemieniami kurtka waciakowa, na nogi mozna zalozyc leginsy, które nasladuja knechtowskie spodnie.
      Do knechtowskiego bractwa akces zglosily równiez dziewczyny. Beda markietankami. Kto to taki? - Hm, odsylam do lektury "Matki Courage" Brechta. Markietanki spelnialy rózne role na zapleczu wojsk - wyjasnia kapitan. Jedna wyrazila równiez chec nauki strzelania z luku.
      Przysposobienie do knechtowskiego rzemiosla obejmowac ma strzelanie z luku, porady na temat wyrobu i doboru odpowiedniego ekwipunku, a takze wyklady z taktyki wojennej sredniowiecznej piechoty. Przewidziane sa równiez biesiady. - Nie bedziemy kultywowac wszystkich knechtowskich obyczajów. Najemni wojownicy trudnili sie takze lupiestwem - tlumaczy Rafal. Jesli uda sie zebrac, wyekwipowac i wyposazyc doborowa druzyne, Rafal planuje udzial w turniejach rycerskich organizowanych m.in. na zamkach w Gniewie i Golubiu-Dobrzyniu. Na razie knechci rodem z Uniwersytetu jezdza strzelac z luku na terenie starego grodu kolo Grodziska Mazowieckiego.
      - Od kandydatów na knechtów wymagam cierpliwosci i karnosci, która jesli trzeba, bede potrafil wyegzekwowac. Obiecuje dobra zabawe.

Na razie jeszcze bez szyszaka Fot. ANDRZEJ MARZEC

WSPOMNIENIA z A.D. 1996
Maciej Engel

7 grudnia A.D. 2004

Od samego poczatku pamietam (oprócz waszej dwójki (Pradzynskich - red.)) Smoka, Jelenia, Pekale, kumpla Jelenia (ale juz nie pamietam jego imienia) Antoniego, Pilichowska i to chyba wszystko.
Pamietam takie spotkanie w 96 roku pózna jesienia w knajpie na Jerozolimskich. Bylo tam sporo osób, których juz wiecej z nami nie bylo na zadnych wyjazdach, dlatego nie przypomne ich sobie z imienia czy nazwiska.

Maciej Engel

Maciej Smoczynski "Smok"

7 grudnia A.D. 2004

Jelen Marcin i Michal (...), byl taki jeden Brian, Pekala, Smok, Antoni, Engel, Gosia Rycharska, jej kolezanka Majka, posprawdzam jeszcze w starych papierach. Mam wiekszosc tekstów z gazet, wygrzebie i ci przekaze.
Franciszka jeszcze byla! i jeszcze Krzysztof Plochocki Bjorgiem zwany ze swoim kumplem Ziólkiem (nie tym co obecnie).
Pozdr. Smok

Maciej Smoczynski "Smok"

Konstanty Mlynarczyk

29 czerwca A.D. 2005

Zajrzalem na Wasza strone z sentymentem wielkim wspominajac poczatki Drabów, w których to poczatkach mialem przyjenosc uczestniczyc.
(...)Bylem, nie chwalac sie, jednym z uczestników pierwszego spotkania z Rafalem, oraz pierwszego strzelania.
(...)Gwoli przypomnienia: ciemne, lekko krecone wlosy, "rzymski" nos, na pierwszym strzelaniu, w Grodzisku, mialem sportowy luk.
Pozdrowienia!

Konstanty Mlynarczyk